Jak odzyskaliśmy ROAS 800%, a potem poszliśmy dalej.
E-commerce z tanimi akcesoriami przez lata osiągał około 800% ROAS. Gdy rynek się zmienił, wynik spadł niemal o połowę. Po zmianie agencji wróciliśmy do wcześniejszej efektywności w 4 miesiące, a następnie przekroczyliśmy "magiczny próg" 1000% ROAS.
- 12 miesięcy
ROAS osiągnięty po przebudowie sposobu prowadzenia kampanii.
9 mies.
do regularnego przekroczenia poziomu 1000% ROAS
Wynik, który kiedyś działał, przestał działać.
Klient działa w mocno konkurencyjnym segmencie tanich akcesoriów odzieżowych i galanteryjnych: torebek, plecaków, okularów czy pasków.
Przez kilka lat, współpracując z inną agencją, utrzymywał satysfakcjonujący poziom około 800% ROAS.
Rosnąca popularność bezpośredniego importu tanich produktów z Chin i marketplace’ów takich jak AliExpress, Alibaba czy TEMU coraz mocniej zmieniała jednak warunki konkurencji. ROAS spadł do 400-500%, a dotychczasowa agencja nie była w stanie stabilnie wrócić do wcześniejszego poziomu.
Historyczny poziom
ROAS osiągany przez klienta przez kilka wcześniejszych lat.
Przed rozpoczęciem współpracy
Spadek efektywności przy zmieniającej się sytuacji rynkowej.
Po 4 miesiącach WSPÓŁPRACY
Powrót do poziomu sprzed zmian rynkowych.
Szczyt sezonu
Najwyższa efektywność osiągana po przebudowie kampanii.
Nie chodziło o powrót do starej kampanii.
Rynek nie był już taki sam jak kilka lat wcześniej. Konkurowanie wyłącznie tymi samymi metodami nie dawało podstaw, by oczekiwać innych wyników.
Zaczęliśmy więc od audytu analityki i sklepu po poprzedniej agencji, szukając zarówno błędów, jak i obszarów niewykorzystanego potencjału.
↓
400-500%
poziom, z którym klient trafił do OTHER
Nie jedna duża zmiana. System wielu małych decyzji.
Audyt analityki i sklepu
Przejęliśmy środowisko po poprzedniej agencji i wskazaliśmy przestrzenie wymagające poprawy.
Autorska struktura kampanii
Zmieniliśmy sposób organizacji działań zamiast odtwarzać wcześniejszy model kampanii.
Mikroeksperymenty produkt × odbiorca
Testowaliśmy grupy produktowe w przecięciach z segmentami odbiorców, szukając kombinacji generujących najwyższą efektywność.
Mikroeksperymenty zamiast jednego wielkiego zakładu.
Łączyliśmy wybrane grupy produktów z segmentami odbiorców, obserwowaliśmy rzeczywistą efektywność i na tej podstawie przesuwaliśmy ciężar kampanii tam, gdzie ekonomika była najlepsza – na stałe lub sezonowo.
Najpierw odzyskaliśmy to, co było. Potem poszliśmy wyżej.
Po 4 miesiącach współpracy ROAS wrócił do stabilnego poziomu 800%. Po 9 miesiącach przekroczył 1000%, a w szczycie sezonu dochodził do około 1400%.
Rynek się zmienił. Kampania też musiała.
Przy pogarszających się wynikach nie zawsze potrzebujesz „mocniejszej optymalizacji” tego samego modelu.
Czasem trzeba ponownie sprawdzić założenia, przebudować strukturę i stworzyć system eksperymentów, który znajduje nowe źródła efektywności.
W tym przypadku oznaczało to nie tylko odzyskanie dawnego poziomu ROAS, ale jego późniejsze przekroczenie.
Twoje kampanie kiedyś działały lepiej niż dziś?
Rzeczywistość ciągle się zmienia, otoczenie konkurencyjne również. Sprawdź z nami potencjalne szanse wybicia się na rynku.